piątek, 15 marca 2013

Grunt to poznać książek smak :)

Franio niedawno dostał nietypowy prezent od swojej babci "BUNI" - swoją pierwszą materiałową książeczkę.
Tak o to Franio rozpoczął swoją przygodę z lekturami :)
Intensywne czytanie potrafi zmęczyć nawet świeżo upieczonego miłośnika książek :)
Pozdrawiamy wszystkich naszych Czytelników :)


44 komentarze:

  1. My również mamy kilka takich książeczek, córka je uwielbiała głównie dlatego, że mogła je sobie gryźć. Pozdrawiam i zapraszam na naszego bloga: przystanrodzina.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. ooo tak :) uwielbiamy czytać: materiałowe na łóżeczku, a jak podrośniemy to plastikowe wannowe. A potem to już automat i będą papierowe. Franek podarł 3 kartonowe. Skubaniec tyle siły miał :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajna :) koniecznie będę musiała taką zakupić dla Drugiego :)
    Franusiowi smakuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. fajna ta wasza książeczka :).

    A Franio po prostu pożera wiedzę :).

    OdpowiedzUsuń
  5. my mamy 3 materiałowe książeczki - chyba najfajniejsze i najczęściej używane zabawki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą - taka mała rzecz a dała mu tyle radości. Jak on ją rozpracowywał tymi malutkimi paluszkami:) A ile przy tym dźwięków wydał ... coś pięknego :)

      Usuń
  6. My też już mamy pierwsze czytanie - ambitna lektura o biedronce Zuzi :D

    Ale świetny patent z miękką książeczką, w dodatku z ukochanymi przez dzieciaczki metkami! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biedronka Zuzia - brzmi super :)
      Metki przy książeczce wylądowały jako pierwsze w buzi Frania :) Grunt to dogłębne zapoznanie się z zabawką :)

      Usuń
  7. Jaki zaciekawiony :) super prezent!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Babcie to zawsze wiedzą co jest najlepsze dla wnusiów :)

      Usuń
  8. Ommomomoom... ale pyszne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz jest na etapie kosztowania wszystkiego co fajne :)

      Usuń
  9. O rany jaka fajna:) Franio ma pewnie ogrom radości :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj bardzo, bardzo się cieszy :) A jak mruczy przy czytaniu :)

      Usuń
  10. my też mamy podobną książeczkę, niektóre strony mają już dziurki;-) My też pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziurki ojej to Mikołaj musi być wielkim miłośnikiem książeczek :)

      Usuń
  11. :)) fajna...my mieliśmy pierwsza książkę z takie szeleszczacego materiału:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojej też ciekawa :) Uwielbiam patrzeć na Frania jak ma coś nowego w rączkach i próbuje to rozpracować :)

      Usuń
  12. My na razie mamy re czarno-białe, które czekają na pierwsze użycie :)
    Ale te materiałowe są fantastyczne dla Maluchów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas Franio miał maskotkę z aplikacjami czarno - białymi :) Potrafił w nią godzinami patrzeć :)

      Usuń
  13. Oj czytanie bardzo męczy twojego Franeczka.
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie.;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. he he pochłanianie wiedzy bywa męczące :)

      Usuń
  14. Fajniutko :) książeczki u nas w domu są od zawsze.. warto kupować je dziecku :) Wasza jest śliczna... pozdrawiamy
    www.mojamisia.bloa.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem - nigdy nie zapomnę jak moja mama wraz z tatą czytała nam książki na dobranoc :)

      Usuń
  15. Super sprawa taka ksiazeczka. My na razie przerabiamy "Oczami maluszka". Pozdrawiamy slodziaka Franka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oooo ja dostałam maskotkę ośmiornicy, która miała czarno-białe aplikacje - Franio uwielbiał się wpatrywać w nią :)

      Usuń
  16. Takie książeczki to super sprawa:)))ja swojej Nadulce uszyłam dwie i lubi je tarmosić:)
    Uściski PA

    OdpowiedzUsuń
  17. Hahaha smaczengo - nie ma to jak smaczna farba drukarska (choć to nie tym razem w menu było :) jak widzę )

    OdpowiedzUsuń
  18. Takie książeczki są fajniutkie ;-) to jest must have przy wyprawce :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zdawałam sobie, że sprawi to Franiowi tyle radości :)

      Usuń
  19. no proszę, jaki skupiony w czytaniu:)świetne.
    pierwsze koty za płoty!

    OdpowiedzUsuń
  20. mol książkowy ;) my póki co czytamy książeczki za pomocą moich rąk, ale niebawem i Tosia chwyci je już sama :)
    pozdrawiamy przystojniaczka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. he he he rośnie mi mały mol książkowy :)

      Usuń
  21. książki to najlepsza rzecz! jak widać, niezależnie od wieku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pełni zgadzam się z Tobą :) Mi rodzice bardzo dużo czytali kiedy byłam dzieckiem i do tej pory lubię sięgać po książkę :)

      Usuń