czwartek, 19 marca 2015

O pewnej złej matce



Oj zła ze mnie matka, oj bardzo zła.
Warsztaty fotograficzne potraktowała jako wymówkę
aby odpocząć od własnego dziecka.
I przyznaję się do tego, że dobrze mi z tym ... oj bardzo dobrze :)
Odpowiednio naładowałam akumulatory, ważną wiedzę na temat fotografii zdobyłam
a Franek poszalał z innymi maluszkami :)





Czasami wystarczy jeden dzień, kilka godzin małej separacji z dzieckiem
i już wiesz, że dalej jesteś kobietą a nie tylko i wyłącznie matką.

Organizator warsztatów: Microsoft/ Nokia Lumia
Miejsce: Muppetshop Warszawa


8 komentarzy:

  1. A już myślałam, że pojechałaś sama :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo to dopiero byłaby rozpusta :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. To właśnie kocham w blogowaniu ...poznawanie ludzi, których spotykam w internecie :)

      Usuń
  3. ale fajnie...też by mi się przydało :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie polecam taką odskocznie :)

      Usuń