wtorek, 26 lutego 2013

Wzmożone napięcie mięśniowe

Niestety istnieją podejrzenia, że ta przypadłość dopadła Frania :( Jutro czeka nas wizyta u Neurologa, który ma stwierdzić czy Franio posiada owe wzmożone napięcie mięśniowe.
Nasz maluszek bardzo często wyginał się leżąc w literkę C (zwłaszcza po kąpieli) dodatkowo bardzo często zaciskał piąstki oraz prężył i wyginał się podczas jedzenia. Ogólnie w dzień jest bardzo niespokojny oraz praktycznie nie śpi.  Na początku lekarz rodzinny zasugerował nam, że Franiowi mogą dokuczać kolki. Dopiero Szwagierka, której dzieci posiadały ową przypadłość zasugerowała mi wizytę u Neurologa.  Nie ukrywam, że jutrzejszy dzień jest bardzo dla mnie stresujący, jeśli lekarz potwierdzi nasze obawy czeka nas rehabilitacja oraz wspólne ćwiczenia w domu :(

Oto ciekawy artykuł na temat Wzmożonego Napięcia Mięśniowego - warto go przeczytać !!! 

Słyszy się o nim coraz częściej. Zobacz co robić, kiedy taka diagnoza spotyka Twoje dziecko?
Zaraz po urodzeniu noworodek jest badany przez neonatologa według skali Apgar. Jednym z elementów badania jest ocena napięcia mięśniowego. Jeśli mięśnie maleństwa są nadmiernie napięte lub przeciwnie – wiotkie, lekarz skieruje dziecko do specjalisty (neurologa). Ale nie zawsze już w tym momencie można stwierdzić problemy. Mięśnie noworodka są zazwyczaj bardziej napięte niż u niemowlęcia, które skończyło miesiąc – to w tym okresie prawidłowe.

O czym to świadczy?
Nieprawidłowe napięcie mięśniowe to pierwsza ważna informacja o stanie i funkcjonowaniu ośrodkowego układu nerwowego i mózgu noworodka. Może świadczyć również o chorobach genetycznych i metabolicznych. Od prawidłowego napięcia mięśni zależy rozwój ruchowy dziecka, pokonywanie jego kolejnych etapów, takich jak siadanie, wstawanie, chodzenie.

Skąd się biorą kłopoty?
Na problemy z napięciem szczególnie narażone są dzieci, które urodziły się przedwcześnie i miały niską wagą urodzeniową. W grupie ryzyka są także maluchy, u których długo utrzymywała się żółtaczka lub były niedotlenione podczas porodu. Warto też, byś zabrała malca do lekarza, jeśli masz choroby układu krążenia, tarczycy, nerek albo podczas ciąży wystąpiły powikłania, np. krwawienie, anemia, nadciśnienie lub miałaś przedwczesne skurcze i musiałaś leżeć.

Co powinno Cię zaniepokoić?
Dzieci ze wzmożonym napięciem mięśniowym są niespokojne, mało śpią, dużo płaczą, prężą się, prostują nóżki, trudno im się uspokoić nawet przy piersi. Obniżone napięcie objawia się natomiast nieco inaczej: maluszek jest zazwyczaj zbyt spokojny – prawie nie płacze, nie unosi nóżek, nie cieszy się na Twój widok, a położony na brzuszku nawet nie próbuje unieść główki. Gdy zmieniasz jego pozycję, np. podczas przewijania, denerwuje się i krzyczy, bo trudno mu wtedy kontrolować swoje ciało.
Jeśli któryś z opisanych poniżej objawów wystąpi u Twojego dziecka, najpierw wybierz się z maluchem do waszego pediatry:
Koniec pierwszego miesiąca:
- odgina do tyłu główkę i tułów;
- leżąc na pleckach, jest zgięty w jedną stronę (jak rogalik);
- jest nadmiernie senny lub bardzo mało ruchliwy;
- często podczas jedzenia pręży się, denerwuje, wygina;
- trudno go ubrać, bo ma zbyt napięte rączki lub nóżki.

Koniec trzeciego miesiąca:
- główka opada mu do tyłu, gdy podciągasz go za rączki do siedzenia;
- kiedy leży na brzuszku, nie unosi główki;
- nie bawi się własnymi rączkami, nie chwyta zabawek;
- jest nadwrażliwy, na głos lub dotknięcie reaguje krzykiem, drżeniem oraz wzmożonym napięciem mięśni.

W wieku sześciu miesięcy:
- nie przekręca się na boki i na brzuszek;
- nie bawi swoimi stópkami;
- ma zaciśnięte piąstki, mocno trzyma kciuk wewnątrz dłoni;
- nadmiernie napina stopy i trzyma je opuszczone.

Wizyta u specjalisty
Zadbaj, aby odbyła się jak najprędzej. Lekarz oceni rodzaj nieprawidłowości, wyda także zalecenia dla rehabilitanta, który zajmie się maluszkiem. Potem będziecie musieli jeszcze zgłaszać się na kontrole. Pamiętaj, czas jest tu bardzo ważny! Dziecko wiotkie lub zbyt napięte uczy się poruszać tak, jak pozwalają mu na to mięśnie. Każdy nieprawidłowy ruch zostaje zakodowany w mózgu. W ten sposób utrwalają się złe wzory ruchu. Jeżeli zlekceważysz nieprawidłowe napięcie u malucha, oprócz problemów z rozwojem ruchowym mogą pojawić się u niego także kłopoty z koncentracją uwagi, a gdy pójdzie do szkoły – trudności z ładnym pisaniem i na lekcjach wuefu. Prawidłowa rehabilitacja pomoże odzyskać sprawność. Najlepsze efekty daje jednak, gdy zostanie rozpoczęta w pierwszym roku życia.

Metody rehabilitacji
Jest ich kilka. O wyborze decyduje lekarz wspólnie z rodzicami. Najczęściej stosowane są dwie metody: Vojty i NDT-Bobath.

Pierwsza przynosi szybkie efekty, ale nie jest zbyt przyjemna dla dziecka (podczas ćwiczeń maluchy często płaczą z powodu dyskomfortu). Polega na uciskaniu określonych punktów na ciele. Ich pobudzanie powoduje „naprawę” mózgu. Aby przyniosła skutek, ćwiczenia powinny być wykonywane systematycznie co 3–4 godziny.

Łagodniejsza jest metoda NDT-Bobath – usprawnia dziecko poprzez dostarczanie mu odpowiednich doznań czuciowych i ruchowych. Ruchy ćwiczone z terapeutą rodzice utrwalają w domu przez prawidłową pielęgnację, karmienie, noszenie czy zabawę.

Inne sposoby przezwyciężania problemów z napięciem to m.in.: metoda Petö (stosowana u dzieci, które już rozumieją polecenia), hipoterapia (jazda konna) oraz ćwiczenia w skafandrze kosmicznym.


Źródło: babyonline.pl


32 komentarze:

  1. powodzenia Franiu :) trzymamy kciuki !!!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymam mocno kciuki za Frania.!! :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie ma sie czego obawia! Moja Ami jest rehabilitowana już 3 miesiące (pół swojego życia) i jest ogromna poprawa! Po napięciu nie ma śladu ..;) rehabilitujemy już tylko zapobiegawczo ! Głowa do góry;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oo pocieszyłaś mnie bardzo :) Biedna Ami - podobno podczas rehabilitacji maluszki bardzo płaczą :( najważniejsze, że pozbyłyście się tego paskudztwa !!!!

      Usuń
    2. Płaczą strasznie :( a ja nie potrafiłam na to patrzeć...

      Usuń
    3. Współczuję - wyobrażam sobie jak bardzo cierpiałaś :(

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Warto wiedzieć, że istnieje taka przypadłość i jakie są jej oznaki :( Mało lekarzy pediatrów (szczególnie w mojej miejscowości) ma pojęcie o tej chorobie :(

      Usuń
  5. ojej mam nadzieję że neurolog rozwieje Twoje obawy...no i jak czytałam po rehabilitacji wszystko wraca do normy...ja też się zaczełam zastanawiać czy mała nie ma napiecia mięsniowego bo czasami ma jakieś tam dziwne prężenia podkurczanie nóżek ale to chyba wina wzdęć i zaparć bo po kupce wszystko wraca do normy na kilka godzin a potem znów jest maraton bo małej się chce a nie może- w kazdym razie zapytam o to lekarza na następnej wizycie- i trzymam kciukasy za Was!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto się upewnić. Wszystko wskazuje, że u Was to raczej kolki. Ucałuj od nas maluszka :)

      Usuń
  6. Artykuł bardzo przydatny!
    A Wy kochani trzymajcie się cieplutko i koniecznie dawajcie znać jak poszło na wizycie!! Jesteśmy z Wami :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy za dobre słowa :) Teraz już wiem co to strach o własnego maluszka !!!

      Usuń
  7. Powodzenia oby wszystko było dobrze, Nasz Franuś ma Vojta za sobą i to przez prawie pół roku ćwiczyliśmy, ale efekty warte wszystkich poświęceń!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście macie to już za sobą :) Biedny Franio - ucałuj Go od nas :)

      Usuń
  8. Kurcze, nie wiedziałam, że wzmożone napięcie może powodować problemy ze snem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno wzmożone napięcie sprawia duży dyskomfort maluszkowi podczas snu :(

      Usuń
  9. Mój Maluch miał wzmożone napięcie mięśniowe i od 6 tygodnia życia do ukończenia 1 roku był rehabilitowany metodą NDT-Bobath. Dała tak dobre rezultaty, że ruchowo Maluch sporo przegonił swoich rówieśników :)
    Tylko najważniejsze jest to, żeby ustalić przyczynę tego. USG główki zrobione przez neurologa powinno to wyjaśnić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dostaliśmy skierowanie na usg główki. Zobaczymy jakie będą wyniki - oby wszystko było dobrze :)

      Usuń
  10. Kurcze, mój Mikołaj jest bardzo niespokojny przy jedzeniu i się tak wygina często, pozostałych objawów nie ma na szczęśćie, ale poprosze przy wizycie u pediatry o zwrócenie na to uwagi. Za Was trzymam kciuki!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej sprawdzić, zapytać - to nie szkodzi. Mój Franio potrafił leżąc wygiąć się w literkę C. Natomiast gdy przenosiliśmy go śpiącego do łóżeczka potrafił wygiąć się w łuk :(

      Usuń
    2. może wmawiam sobie, bo usg główki w związku z torbielkiem miał dwa razy robione i nic nie wykazało a chyba w taki sposób też można to sprawdzić. Popytam dla świętego spokoju. Franio da radę!

      Usuń
    3. Jeśli USG nic nie wykazało wydaje mi się, że raczej u Was nie ma tego problemu :) Chociaż zawsze warto zapytać się lekarza - tak dla pewności :)

      Pozdrawiamy gorąco :)

      Usuń
  11. Trzymamy kciuki za Frania ;))

    OdpowiedzUsuń
  12. Trzymam kciuki na dobre wieści,
    Powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  13. Moja córkatez wyginała sie w literkę C, ale peditra odradziła nam wizyte u neurologa, ponieważ ładnie się rozwijałą.POdobnie mam z synkiem.
    Mam nadzieje,ze u Was będzie wszystko ok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój Pediatra powiedział, że to przez kolki. A tą stronę co się wygina wystarczy delikatnie masować.

      Usuń
  14. u nas takie napięcie zasugerowała lekarka w prokocimiu. Poszłam ze Stachem do rehabilitanta - on widzi zdrowe dziecko, poszłam do pediatry - to samo. Profilaktycznie wkładamy go do wanny, żeby mógł się sam popluskać i zaczęliśmy chodzić na basen. Ale wydaje mi sie, że ćwiczenia działają cuda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas Pediatra nie widział problemu. Podczas wizyty u Neurologa polecono mi właśnie pluskanie w wanience oraz zajęcia dla 6 miesięcznych maluszków na basenie :)

      Usuń